Pięć zasadzek na nasze odszkodowanie z OC sprawcy

Opublikowane przez na cze 16, 2016 w Blog | 0 komentarzy

Pięć zasadzek na nasze odszkodowanie z OC sprawcy

Gdy już ochłoniemy po stresie spowodowanym przez czyjąś nieuwagę, która doprowadziła do wypadku drogowego, możemy na spokojnie zastanowić się jakich błędów unikać w kontakcie z ubezpieczycielem i z rzeczoznawcą. Warto się zastanowić i być czujnym, aby potem nie dochodziło do niepotrzebnych nieporozumień, czy nawet składania odwołań od decyzji towarzystwa ubezpieczeniowego. Może to wszak narazić nas na utratę czasu i nerwów.

Po pierwsze – nie amortyzujemy

Nie zgadzajmy się na możliwe sugestie płynące ze strony ubezpieczyciela, że uszkodzone na skutek wypadku części i tak przed zdarzeniem były już porządnie zużyte. I dlatego też przysługujące nam odszkodowanie powinno być odpowiednio niższe. W rzeczywistości mamy prawo do wyceny odpowiadającej kosztom naprawy części, która nie uległa zużyciu.

Po drugie – możemy jeździć

Powszechne jest mniemanie, podsycane przez ubezpieczycieli, że wynajmując auto zastępcze nie przysługuje nam prawo do zwrotu kosztów za wynajem takiego auta. Otóż przysługuje, a po stronie poszkodowanego stoi prawo i odpowiednie wyroki Sądu Najwyższego. Ba, mamy prawo do pokrycia kosztów wynajmu pojazdu zastępczego nawet wówczas, gdy nasze auto zostało przeznaczone do kasacji.

Po trzecie – nie zgadzajmy się na bylejakość

Firmy ubezpieczeniowe czasem mają opory w wypłacie odszkodowania w wysokości określonej przez fachowców z warsztatu, w którym postanowiliśmy dokonać napraw powypadkowych. Ubezpieczyciele chętnie wówczas powołują się na średnie stawki obowiązujące za wykonanie tego typu usług. Nie musimy się na to zgadzać, i posługując się odpowiednimi przepisami prawa, możemy domagać się wypłaty odszkodowania uwzględniającego wycenę napraw dokonaną w wybranym przez nas zakładzie.

Po czwarte – brońmy swojej prawdy

Zdarza się, że dokonując oceny zniszczeń, rzeczoznawca delegowany przez firmę ubezpieczeniową udowadnia, że niektóre z uszkodzeń nie mają związku ze zdarzeniem drogowym, które spowodowało nasze kłopoty. Jeśli uznamy, że rzeczoznawca się myli, a my jesteśmy w pełni przekonani, że kwestionowane straty nastąpiły na skutek analizowanego wypadku, wówczas możemy odwołać się do opinii innego biegłego rzeczoznawcy.

Po piąte – powalczmy o wartość

Oprócz przysługującego nam odszkodowania, mamy prawo domagać się od ubezpieczyciela, aby pokrył nam różnicę wynikającą z utraty wartości rynkowej naszego pojazdu. Trudno bowiem zakładać, że sprzedając w przyszłości nasze auto, określimy go w ofercie jako „bezwypadkowe”.

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>